KSIĘGA TREŚCI

Cisza, cicho-sza…

I kolejny raz cisza na blogu. I kolejny raz mam dobre wytłumaczenie :>

Zaliczenia na uniwersytecie zajmują większość mojego wolnego czasu. Parę dni temu oddałem jeden stosunkowo ciężki raport na 2500 słów, a teraz czeka mnie inny, trochę może lżejszy, na 2000 oraz pierwsza część pracy licencjackiej. Oba zaliczenia musimy oddać dopiero na początku stycznia, ale jako, że będę wtedy w Polsce to wolę większość napisać przed zbliżającym się wylotem do ojczyzny, aby mieć spokojne święta i wystrzałowego sylwestra ;-)

Nie znaczy to jednak, że zawieszam bloga. Nadal mam ochotę pisać. Gorzej jest z czasem. Ale to powinno minąć… z czasem ;-)

«◊»

Terminator i Windows

If you love humanity – don’t use Macs. Have you seen Terminator? The Matrix? iRobot? Those sons a female dogs were running Mac OS or Linux for sure. Terminator running Windows would crash so often, it would be silly. Eyes would roll over blue and they’d have to wait for another terminator to reboot them. So if you love humanity – don’t use Macs.

Tak z zupełnie innej beczułki – cytat, który kiedyś znalazłem na jednym forum internetowym.

«◊»

Miniatur Wunderland

Pięcio-minutowy filmik obrazujący najbardziej imponującą makietę jaką widziałem. W fotel wgniata nie tylko jej rozmiar, ale fakt, że żyje własnym życiem! Samoloty, samochody, a nawet pojazdy policji i straży pożarnej są kontrolowane przez specjalny program komputerowy.

Tutaj możecie znaleźć oficjalną stronę projektu (który de facto dalej trwa i jest rozbudowywany). Już teraz mogę powiedzieć, że na pewno będę musiał to kiedyś zobaczyć.

Naprawdę polecam obejrzenie całego filmiku – narrator ma zabawny akcent, a ilość szczegółów jest po prostu oszałamiająca.

«◊»

Wyłączenie komentarzy na blogu

Zdecydowałem się wyłączyć komentarze na blogu – nigdy nie mogłem sprawić, aby działały tak, jak chciałbym, aby działały oraz nieustannie przyciągały spamerów.

Nie oznacza to jednak, że nie chcę swoimi wpisami wywoływać dyskusji – teraz po prostu wystarczy wysłać mi maila, a postaram się jak najszybciej odpowiedzieć!

«◊»

Windows Mobile’s TellMe vs. Apple’s Siri

TellMe vs. Siri.

Krótki, ciekawy, miejscami nawet zabawny filmik porównujący dwie technologie: Microsoftowy TellMe i Applowską Siri.

«◊»

Życie to loteria

Skończyłem właśnie oglądać film “Skazani na Shawshank”. Możecie się do mnie przyczepić, że obejrzałem go dopiero teraz pomimo iż jest to klasyka – nieważne. Jednak, jak każdy świetny film, skłonił mnie do przemyśleń. A o czym? Głównie o życiu. I naszej przyszłości.

Jestem teraz na trzecim roku studiów. Przede mną czas na rozwinięcie skrzydeł, znalezienie pracy, założenia rodziny. Długa droga do tego, ale już się na niej znalazłem. I zacząłem się zastanawiać – czy po to żyję? Po co w ogóle żyję?

Pytanie oklepane, wiem. I często zaczyna się w tym momencie dyskusja, że powinienem rzucić wszystko i wyruszyć w podróż życia, że potem będę żałował, że tak szybko rzuciłem się w korporacyjny wir pracy za biurkiem. Ale czy to pewne? Skąd mam pewność, że będę tego żałował? Może praca za biurkiem jest najlepszą rzeczą, która może mi się przytrafić w życiu? A może najgorszą?

Jestem pewien, że jest wiele osób, które za młodu wyruszyły w świat jedynie z małą teczuszką pod pachą, nie przejmując się żadnymi schematami, przyjętą drogą rozwoju. I większość z nich zapewne nigdy nie oglądała się za siebie. Ale jest też pewnie część, która pożałowała. Pożałowała wybranej przez siebie drogi. Która wolałaby zostać za biurkiem, pod krawatem. Której zabrakło spokojnego, zorganizowanego życia.

Nie twierdzę tutaj, że życie według generalnie przyjętych schematów – studia, praca, kariera, rodzina – jest lepsze od życia wbrew systemowi, przeżywania przygody. Twierdzę jednak, że tak naprawdę bardzo długo nie wiemy co chcemy robić w życiu. A konkretnie – nie dowiadujemy się tego aż do ostatnich lat życia.

Człowiek dorasta przez cały czas. Tak jak osiemnaste urodziny nie oznaczają, że jesteśmy dorośli, tak i czterdzieste nic nie znaczą. To tylko numerek, średnia wieku biologicznego wyciągnięta ze wszystkich organów Twojego ciała. Mózg dorasta o wiele wolniej. I dlatego właśnie tak późno się dowiadujemy co chcemy w życiu robić.

Jak myślisz – dlaczego dzisiaj mówi się tak często o kompletnym przebranżawianiu? Zmiany zawodu z księgowego na sportowca? Informatyka na specjalistę od wizerunku? Ponieważ dorastamy przez całe życie. Ponieważ bardzo długo zajmuje nam upewnienie się co chcemy w życiu robić.

Tak mi się przynajmniej wydaje. Jestem młody, a więc wiem o życiu mało. Wydaje mi się jednak, że jako młodzi ludzie – mam tutaj na myśli wiek przed-starczy – ciągle próbujemy odgadnąć jakie życie prowadzić, co w nim robić. I dopiero pod koniec, kiedy ogarniamy wzrokiem i wspomnieniem całe nasze życie, stwierdzamy czy robiliśmy to, na co mieliśmy ochotę. I nie ważne czy siedzieliśmy za biurkiem czy zwiedzaliśmy świat – dopiero na stare lata ocenisz czy to, co robiłeś, było tym, o czym zawsze marzyłeś. To nie jest sprawiedliwe, ale tak jest. Musisz zgadywać i podjąć ryzyko.

Bo życie to loteria. I dopiero przed końcem dowiesz się czy wygrałeś.

«◊»

Google doodle dla Stanisława Lema

Wystarczy przejść na Google i podążać za animacją na górze :-)

Ciekawa mini-gra honorująca naszego pisarza.

«◊»

Manifesty: Flash Player vs. HTML5

Ciekawe manifesty:

Walka pomiędzy Flash Playerem a HTML5 trwa już od jakiegoś czasu. Nie tak dawna decyzja Adobe o zlikwidowaniu Flash Playera w wersji mobilnej na nowo rozgrzała dyskusję.

Po której stronie barykady pozycjonuję się ja? Uważam, że HTML5 jest przyszłością. Flash znacznie spowalnia komputery z których korzystam, nie ważne czy komponenty, które wyświetlam są napisane poprawnie czy nie. Flash to rownież zagrożenie dla prywatnosci dlatego można mnie uznać za bojownika HTMLa (co nie znaczy, że jestem zwolennikiem otwartej walki pomiędzy tymi standardami – niech czas pokaże, który standard jest lepszy).

Ktoś może mi wytknąć, że Groszoklik jest przecież komponentem Flasha. Tak, jest jednak już dawno chciałem z tego zrezygnować. Klikanie nie działa tak samo we wszystkich przeglądarkach oraz trzeba się mocno natrudzić, aby wstawić jakiś komponent Flasha na swoją stronę poprawnie. Kod podawany przez Adobe jest niezgodny ze standardami W3C – czy tak postępuje firma dla której standardy i otwarty Internet jest naprawdę ważny?

Wracając do Groszoklika – osobiście wyłączyłem Flasha w swojej przeglądarce (nie odinstalowywałem ponieważ czasem jest konieczny do przejrzenia jakiejś strony – znów, czy nie powinienem mieć wyboru zamiast być zmuszany do korzystania z danego dodatku?), a więc dodałem alternatywę w postaci linków otwierających strony w nowym oknie.

«◊»

Uliczna wioska

Na jakiej ulicy mieszkasz? Gdy odpowiesz sobie na to pytanie, podejdź do okna i rozejrzyj się. Co widzisz? Zapewne masę domów i ulic, prawda?

Mówi się, że dzisiejszy świat jest globalną wioską. Bo, podobnie jak w małej wiosce, praktycznie każdy każdego zna, a i o najważniejszych wiadomościach z drugiego końca wioski dowiadujemy się niezwykle szybko.

Zastanawiałem się dlaczego dzisiejszy świat jest tak mocno opanowany przez ulice. Pomyśl o tym – całe nasze życie opiera się na ulicach. To przy nich mieszkamy, to po nich się poruszamy. W mieście najważniejszym miejscem jest ulica. Mnóstwo ulic.

Czy nasz rozwój mógł potoczyć się inaczej? Jest to gdybanie typu amatorskiego rozmyślania nad czwartym wymiarem – ciężko komukolwiek to sobie wyobrazić – ale warto spróbować. Czy już wiesz o co mi chodzi?

Ulice. Dlaczego świat rozwinął się w taki sposób, że to właśnie one dyktują gdzie się znajdujemy? Oczywiście odpowiedzi nasuwają się same – ulice ułatwiają lokalizację. O wiele łatwiej mnie znajdziesz jeżeli Ci powiem, że czekam przy ulicy Chrzanowej niż jeżeli powiem, że będę czekał na wschodzie miasta.

Ale to i tak nie daje mi spokoju. Zdumiewa mnie, że nie mogę wyobrazić sobie innego życia. Życia, gdzie ulice wcale nie dominowałyby w naszym życiu. Jestem tak do nich przyzwyczajony, że nie wyobrażam sobie życia bez nich. A na pewno obecne rozwiązanie nie jest jedynym. Ciekawie byłoby je znaleźć.

A co Ty o tym myślisz?

«◊»

Moje konta w różnych serwisach

Jeżeli korzystasz z któregoś z poniższych serwisów, dlaczego nie dodać mnie do swojej listy kontaktów? :)

Konta na Google+ nie posiadam, a z konta na Facebooku korzystam coraz rzadziej, a więc go nie podaję.

Co więcej, jeżeli używasz serwera Jabber do komunikacji (IM), pamiętaj, że mój adres możesz znaleźć w zakładce kontakt.

«◊»