Powrót

I znowu długa cisza na blogu… Czym tym razem spowodowana? Powrotem do Wielkiej Brytanii, rozpoczęciem studiów, ponadtygodniowej rezydencji w salonie, przeprowadzką do starego pokoju i ogólnym uporządkowaniem angielskiego życia na nowo.

Tak oto zaczął się mój finalny, ostateczny, rozstrzygający, najważniejszy, najtrudniejszy i po trosze zabawny rok studiów. Przede mną trzy przedmioty, dwa o tematyce powiązanej z planowaniem (strategiczne zarządzanie oraz strategiczne zarządzanie zasobami ludzkimi) i jeden o nauce i rozwoju oraz praca licencjacka. Promotorzy przydzieleni, pozostaje pisać. Już za trochę więcej niż dwa tygodnie muszę przygotować pierwszy tysiąc słów oraz listę źródeł. Podczas gdy ja nadal jestem w trybie wakacyjnym – nie chce mi się nic robić i mógłbym codziennie leżeć do góry brzuchem. Wątpię jednak czy udałoby mi się załatwić przełożenie terminu oddawania pracy licencjackiej używając takiego tłumaczenia. Pozostaje mi chyba jedynie bolesne przestawienie się na ten właściwszy tryb.

Zaniedbałem też trochę bloga, ale potrzebowałem trochę czasu na przestawienie się zanim znowu zacznę pisać. Teraz wierzę, że to przestawienie już nastąpiło więc mam nadzieję, że uda mi się powrócić do regularnego uaktualniania tej strony.

A owy powrót zaczynam właśnie od tego wpisu :)