Elektroniczne gadżety odporne na wodę? Chyba już niedługo

Jak możemy przeczytać (i obejrzeć) na tej stronie, wygląda na to, że już niewiele dzieli nas od elektroniki, której nie przeszkadza woda.

Wygląda ciekawie chociaż z powodu braku bardziej szczegółowych informacji ciężko zrozumieć na jakiej zasadzie to właściwie działa. Jednak nie wątpię, że to tylko kwestia czasu aż będę mógł z czystym sumieniem wskoczyć do basenu, zapominając, że w kieszeni kąpielówek mam telefon komórkowy.

Przy okazji warto wspomnieć o drugiej ciekawej koncepcji, której rozwiązania zawsze oczekiwałem – bezprzewodowe ładowanie urządzeń elektrycznych. Technologia podobno jest już stosunkowo rozwinięta, należy teraz tylko dostosować ją do masowego użytkowania.